michalina/ Wrzesień 29, 2018/ Nasze treningi/ 0 comments

Przed nami pierwszy półmaraton. Wybór padł na V Radan Półmaraton Gliwicki, który odbędzie się 04.11.2018 r. Oczywiście trenujemy ostro 😉 . Żeby wstydu nie było 😀 .

Naszym celem jest przebiegnięcie dystansu bez zwalniania do marszu. A czas? Jak będzie poniżej 2.15 to będziemy zadowoleni (a przynajmniej ja 😉 ).

Odkąd podjęłam decyzję o przebiegnięciu półmaratonu, nieustannie zaczytuję się w różne porady. Jak się ubrać, co zabrać ze sobą na trasę, ile wody, czy plecak biegowy jest niezbędny (i oczywiście jeżeli niezbędny to jaki jest najlepszy 😉 ), co do jedzenia itp. itd. Ile biegaczy tyle opinii 😀 .

Na moją pierwszą dłuższą przebieżkę (pierwszy 21 km odcinek) zaopatrzyłam się w 4 miśki Haribo – po jednym na każde 5 km 😀 . No wiecie, żeby moc była ze mną nieustannie 😀 . Przy pierwszym miśku o mało się nie zadławiłam 😀 . Żułam go dobry kilometr 😀 . Po kolejnych 5 km zaryzykowałam drugiego – ale na tym się skończyło. Zrozumiałam, że miśki nie są dobrym zestawieniem jak się ma tylko 0,3 l wody i biegnie się w upale 😀 .

Przy kolejnym treningu na 21 km już sobie podarowałam misiowe przekąski i zabrałam ze sobą tylko 0,5 l wody mineralnej 😀 Przeżyłam, bez żeli energetycznych i innych suplementów (niezbędnych oczywiście dla każdego biegacza 😉 ). Na własnej skórze przekonałam się, że woda na takim dystansie w zupełności mi wystarczy.

A jakie są Wasze sposoby na półmaraton? Potrzebujecie „wspomagaczy”?

Ona

Share this Post

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*